Daniel od ponad 20 lat mieszka w Polsce. Wychował się w Hiszpanii. Tuż po studiach otrzymał ofertę pracy w polskim oddziale znanego banku. Początkowo traktował wyjazd jak przygodę, jednak z czasem ułożył sobie życie i zapuścił korzenie. Języka polskiego zaczął uczyć się zaraz po przeprowadzce, nie szczędząc czasu i energii na ćwiczenia. Po kilku latach zdał egzamin na C1. Dziś jego znajomi twierdzą, że trudno zorientować się, że to nie jest jego ojczysty język.
Jako ekspert ds. bankowości elektronicznej i mobilnej oraz kierownik dużego zespołu Daniel regularnie bierze udział w szkoleniach z zakresu cyberbezpieczeństwa, zleca audyty bezpieczeństwa danych oraz śledzi media, by być na bieżąco z technikami stosowanymi przez cyberprzestępców.
Był w biurze, gdy niespodziewanie odebrał telefon z banku, w którym spłaca z żoną kredyt hipoteczny. Poinformowano go, że ktoś podszył się pod niego i zaciągnął w jego imieniu kredyt na kwotę 10 000 zł. Kredyt został już przyznany, a pieniądze są w drodze na jego konto. Dzwoniący zaznaczył, że oszust podał we wniosku fałszywe informacje o zarobkach, co oznacza, że Daniel może zostać oskarżony o wyłudzenie środków finansowych od banku.
Dzwoniący wyjaśniał:
– Wiemy, że to nie pan jest sprawcą, ale to pan zostanie pociągnięty do odpowiedzialności karnej. Tak działa prawo.
Rzekomy pracownik banku przedstawiał scenariusze, w których Daniel staje przed sądem, zostaje obciążony karą pozbawienia lub ograniczenia wolności, a w najlepszym przypadku potężną grzywną. Nie wspominając o pośrednich konsekwencjach dla jego rodziny.
– Przecież ma pan dzieci. – stwierdził rozmówca, a gdy Daniel przytaknął, tamten dodał – Nie chce pan przecież stracić z nimi kontaktu. Poza tym co będzie z pana kredytem, jak każą panu zapłacić grzywnę?
Daniel wstrzymał oddech. W jego głowie zaczęły krążyć koszmarne scenariusze, w których zostanie obciążony karą finansową, wyląduje w więzieniu, a nawet zostanie deportowany i już nigdy nie zobaczy swojej rodziny…
Na szczęście, powiedział w końcu rzekomy pracownik banku, jeśli szybko zadziałają, uda się naprawić sytuację. Ważne, by Daniel natychmiast dokonał zwrotu pieniędzy na „techniczny numer konta banku”.
Daniel bez wahania podyktował swój adres mailowy, na który po chwili przyszła wiadomość z numerem konta. Zakończył połączenie telefoniczne i zalogował się na swoje konto. Zlikwidował lokatę, na której trzymał 10 000 zł oszczędności i zlecił przelew natychmiastowy.
Wątpliwości pojawiły się dopiero kilka godzin później, gdy opadły emocje. Daniel uświadomił sobie, że nie otrzymał żadnych dokumentów z banku w związku z przyznanym kredytem. Zadzwonił na infolinię, gdzie dowiedział się, że nikt nie składał wniosku o kredyt w jego imieniu. Co więcej, procedura zwrotu pieniędzy na “techniczne konto banku” nie istnieje.
Daniel natychmiast zgłosił sprawę na policję. Wyjaśniono mu, że tego typu oszustwa są szczególnie trudne do ścigania. Przecież to on sam, dobrowolnie, dokonał przelewu na fałszywe konto. Nie został zachowany też żaden ślad po rozmowie poza historią połączeń telefonicznych i mailem z numerem konta. Co więcej, okazało się, że konto bankowe, na które Daniel przelał pieniądze, zostało już zlikwidowane, a dane właściciela były fałszywe. Oszust był nie do namierzenia.
Dla Daniela, jako specjalisty od bankowości internetowej, cała sytuacja była źródłem ogromnego stresu, wstydu i poczucia winy. Nie mógł darować sobie, że dał się tak zmanipulować jako osoba, która powinna – jego zdaniem – być najlepiej przygotowana na takie sytuacje. Kilka miesięcy odtwarzał w wyobraźni przebieg rozmowy. W końcu, zmęczony i zrezygnowany zaczął rozmawiać o swoim samopoczuciu z rodziną i znajomymi. Szczególnie zapamiętał rozmowę z przyjacielem, który wysłuchał historii, następnie powiedział: “Stary, to nie twoja wina”.
Jak rozpoznać oszusta, który podaje się za pracownika banku lub instytucji publicznej? Zwróć uwagę na sygnały alarmowe:
- Dzwoniący informuje, że sytuacja jest nagła, a działania trzeba podjąć natychmiast np. Twoje konto jest zagrożone.
- Prosi o podanie loginu i hasła, kodu BLIK do autoryzacji lub zainstalowanie aplikacji na telefon.
- Nakłania do wykonania przelewu na “techniczny numer konta banku”. Powołuje się na inne instytucje, strasząc konsekwencjami prawnymi.
Jak pomóc bliskiej osobie, która nie może dojść do siebie po doświadczeniu cyberoszustwa?
- Wysłuchaj historii, daj przestrzeń do wyrażenia trudnych emocji. Powstrzymaj się od komentarzy “Nie przejmuj się” lub “Co się stało, to się nie odstanie”.
- Zamiast radzić czy oceniać, spytaj, jak możesz pomóc – rozwiązania dobre według Ciebie niekoniecznie będą pomocne dla drugiej osoby.
- Jeśli samopoczucie psychiczne bliskiej Ci osoby nie poprawia się z czasem, rozważ konsultację ze specjalistą np. psychologiem.
- Obejrzyj rozmowę z psychologiem Piotrem Pawłowskim i dowiedz się, jak jeszcze możesz pomóc.