Ułatwienia dostępu

Sfinansowano ze środków Funduszu Edukacji Finansowej, którego dysponentem jest Minister Finansów i Gospodarki. Realizatorem Kampanii jest Fundacja Think!

Koleżanka przeleje ci większą kwotę…

Oszuści coraz częściej atakują także osoby sprzedające. Poznaj historię Angeliki.

Angelika już od kilku miesięcy wystawiała na sprzedaż nienoszone ubrania, buty i akcesoria. Korzystała z kilku platform sprzedażowych i do tej pory nie spotkały jej żadne trudności. Lubiła robić zdjęcia, pisać ogłoszenia, a potem szykować paczki, do których zawsze dokładała jakąś niespodziankę – karteczkę z zabawnym rysunkiem i życzeniami “dobrego dnia”, naklejkę czy plecioną bransoletkę. Na platformie otrzymywała same pozytywne opinie – jako sprzedająca była godna zaufania i solidna, a sprzedawane przedmioty były zadbane, czyste i pachnące.

Tego dnia otrzymała wiadomość na portalu od Mariki, którą zainteresował ciepły granatowy sweter wystawiony przez Angelikę kilka godzin wcześniej.

 

Marika: Cześć, mam pytanie. Czy mogę zapłacić za ten sweter zwykłym przelewem?

 

Angelika uznała, że to żaden problem. Znała kilka osób – chociażby swoją mamę – która najlepiej radziła sobie z “tradycyjnymi” płatnościami. Zgodziła się.

 

Marika: Super, dzięki. Wiesz co, pewnie jutro będzie ten przelew. Tyle że przyjdzie do ciebie 590 zł od mojej koleżanki. Mam problemy ze swoim kontem, mam nadzieję, że to nie będzie problem… 70 zł za sweter, a resztę wypłacę z bankomatu, jak mi dasz blika, okej?

Angelika: Chyba nie rozumiem…

Marika: No wiesz, mąż się denerwuje, że wydaję za dużo kasy na ciuchy… Więc proszę koleżankę o pomoc… Możemy tak zrobić?

Angelika: No dobra. Jak przyjdzie kasa, to wyślę paczkę. Podaj adres dostawy. 

 

Następnego dnia Angelika zauważyła wpływ na konto w wysokości zapowiedzianych 590 zł. Przygotowała paczkę do wysyłki i w drodze do pracy wrzuciła ją do paczkomatu. Napisała do Mariki:

 

Angelika: Hej, sweterek już do Ciebie leci. Daj znać, jak mogę oddać ci pieniądze.

Marika: Ale się cieszę. Dziś wieczorkiem będę przy bankomacie, napiszę.

 

I faktycznie – około 19:00 Marika poprosiła o kod BLIK i pobrała 520 zł. Kolejnego dnia potwierdziła odbiór paczki ze swetrem i podziękowała za pomoc. Angelika odetchnęła z ulgą. Sytuacja mimo wszystko wydawała się jej dziwna i chciała jak najszybciej przestać o niej myśleć. 

Kilka tygodni później Angelika odebrała niepokojący telefon z banku. Okazało się, że przelew na 590 zł otrzymała od osoby, która rzekomo zakupiła od niej jakiś produkt na platformie sprzedażowej, ale nigdy nie otrzymała zakupionego przedmiotu. Sprawa została zgłoszona przez poszkodowaną na policję.

– Nic nie rozumiem, przecież wysłałam paczkę i otrzymałam potwierdzenie odbioru… – próbowała wyjaśnić. Dowiedziała się, że konieczny będzie zwrot środków, oraz że zgłosi się do niej także policja. Podziękowała za informację i, nie zastanawiając się długo, zadzwoniła na policję.

Niedługo potem udało się ustalić przebieg wydarzeń:

  1. Oszustka podała się za osobę zainteresowaną zakupem przedmiotu wystawionego przez nią na sprzedaż i poprosiła o zmianę formy płatności na przelew tradycyjny. W ten sposób zyskała numer konta Angeliki.
  2. Na innej platformie sprzedażowej skorzystała z fałszywego konta, gdzie rzekomo wystawiła inny przedmiot – o wartości 590 zł. Przekonała osobę zainteresowaną zakupem do zrobienia przelewu tradycyjnego, po czym podała jej numer rachunku Angeliki.
  3. W ten sposób oszustka przekierował pieniądze kupującej na konto niczego nieświadomej Angeliki, która pełna dobrej woli uwierzyła w wyjaśnienia i zgodziła się pomóc swojej klientce, podając jej kod BLIK do wypłaty nadmiarowej kwoty za zakup swetra.
  4. Ostatecznie dwie osoby zostały oszukane – kupująca, która nie otrzymała zakupionego przedmiotu, oraz Angelika, która została wrobiona w oszustwo “na słupa”.

Na szczęście miała zrzuty ekranu z konwersacji z Mariką, była też otwarta na współpracę z policją i gotowa zwrócić każde pieniądze – byle załatwić sprawę. Dowiedziała się przy okazji, że to coraz częstsza forma oszustwa internetowego – wymierzona nie tylko w osoby kupujące, ale też sprzedawców na platformach sprzedażowych.

Sprzedajesz w sieci? Uważaj!

  • Oszuści coraz częściej atakują także osoby sprzedające. To dla nich nie tylko na sposób na kradzież, ale też na pranie brudnych pieniędzy. 
  • Po przelaniu nadmiarowej kwoty oszust prosi o kod BLIK, by wypłacić pieniądze z bankomatu, lub zachęca ofiarę do samodzielnego wypłacenia pieniędzy i spakowania ich do paczki wraz z zakupionym produktem. W ten sposób nieświadomie możesz stać się ”słupem” i ponieść konsekwencje prawne oraz finansowe.
  • Prośba o przelew tradycyjny od kupującego to pierwszy sygnał alarmowy. Nie zgadzaj się na zmianę formy płatności – korzystaj tylko z opcji dostępnych na platformie sprzedażowej.
  • Jeśli kupujący zapowiada, że otrzymasz większą kwotę, a przelew wykona za niego np. kolega czy ktoś z rodziny, odmów i zgłoś podejrzane konto administratorom platformy.
  • Zgodziłeś się/zgodziłaś na płatność przelewem tradycyjnym i po czasie orientujesz się, że sytuacja jest podejrzana? Zgłoś sprawę na policję i do swojego banku. Zbierz dowody – zrzuty ekranu, podejrzany profil, numer rachunku, z którego przyszedł przelew.

Zobacz także