Ułatwienia dostępu

Sfinansowano ze środków Funduszu Edukacji Finansowej, którego dysponentem jest Minister Finansów i Gospodarki. Realizatorem Kampanii jest Fundacja Think!

Czasem “za darmo” może dużo kosztować

Poznaj historię 14-letniej Marty, której telefon został przejęty zdalnie przez oszustów.

Marta, jak co wieczór, loguje się do swojej ulubionej gry online. Ma 14 lat i spędza tu każdą wolną chwilę, komunikując się na czacie z innymi grającymi. Niektórzy to jej kumple z klasy, inni – tacy jak krecik45 – to osoby poznane w sieci. Z krecikiem45 dogaduje się świetnie – łączy ich ironiczne poczucie humoru i doskonałe rozeznanie w grze. Ich znajomość trwa już kilka miesięcy.

Pewnego dnia, w trakcie planowania strategii do kolejnej misji, krecik45 proponuje: „Może przejdziemy na jakiś zewnętrzny komunikator? Moglibyśmy pogadać także wtedy, gdy nie jesteśmy zalogowani.” Marta nie widzi w tym nic złego. Szybko znajdują swoje profile na platformie społecznościowej. Zdjęcie profilowe krecika45 przedstawia stojącą na tle Morskiego Oka nastolatkę. Ma na imię Amelka.

Od tego dnia często rozmawiają na czacie – narzekają na rodzeństwo, polecają sobie seriale i planują spotkanie na najbliższym festiwalu fantasy. Szkoda, że nie mieszkamy w tym samym mieście, myśli często Marta.

Jakiś czas później Amelka wysyła jej link. „Musisz to zobaczyć! Nowa gra, wiesz, taka bardziej hardkorowa. Dostępna na komórkę, i co najważniejsze – darmowa!”. Dodaje, że jeśli Marta pobierze aplikację z podesłanego linku, obie dostaną lootboxy ze specjalnymi prezentami do wykorzystania w grze.

Aplikacja prosi o dane do rejestracji: e-mail, numer telefonu, imię i nazwisko. Marta wpisuje informacje i klika “Prześlij”. Widok na ekranie nie zmienia się jednak, tak jakby apka zacięła się na ekranie logowania. „Pewnie jakaś awaria” – myśli. Pisze do Amelki, która odpowiada uspokajająco, że czasem się zdarza, ale pewnie gra niedługo zacznie działać. Marta odrzuca myśl, że coś jest nie tak i po prostu wraca do swoich codziennych zajęć. 

W sobotę Marta niechętnie odbiera telefon od Agaty, koleżanki z klasy. Nie chce jej się gadać, ale koleżanka podjęła aż trzy próby. „Marta, wysyłałaś do mnie prośbę o kod BLIK? Dostałam od Ciebie SMS-a, że to pilne.” 

Marta jest zdezorientowana, niczego nie wysyłała. Po chwili odbiera jeszcze jeden telefon, od innej koleżanki, która również dostała podobną wiadomość. Sprawdza, czy nikt nie włamał się na jej konta społecznościowe, ale nic niepokojącego nie zwraca jej uwagi. Przestraszona biegnie do rodziców. 

Natychmiast decydują się pójść na policję. Na miejscu ustalają przebieg wydarzeń:

  1. Oszust przez kilka miesięcy zdobywał zaufanie Marty. Nastolatka darzyła “Amelkę” sympatią i nie brała pod uwagę, że znajomość była pułapką. 
  2. Aplikacja, którą Marta pobrała z linku, to złośliwe oprogramowanie. Pozwoliło ono oszustowi zdalnie przejąć kontrolę nad jej urządzeniem. 
  3. Haker wysyłał wiadomości w jej imieniu, próbując wyłudzić pieniądze od znajomych.

Jakie kroki – za radą policji – podjęła Marta przy pomocy rodziców?

  1. Wyłączyła transmisję danych i Wi-Fi, by odciąć oszustowi dostęp do urządzenia.
  2. Korzystając z telefonów mamy i taty poinformowała o sytuacji znajomych i rodzinę – telefonicznie, tekstowo i przez kanały social mediów.
  3. Przeskanowała telefon programem antywirusowym.
  4. Odinstalowała aplikację i sprawdziła przyznane jej uprawnienia – do kamery, mikrofonu, SMS-ów, lokalizacji. Usunęła je.
  5. Zmieniła hasła – do maila i w kanałach społecznościowych. Ustawiła uwierzetylnianie dwuskładnikowe. 
  6. Jeśli mimo tych działań telefon wciąż nie działa poprawnie, a program antywirusowy alarmuje o zagrożeniach, konieczny może być tzw. twardy reset, czyli przywrócenie telefonu do ustawień fabrycznych.

Ważne wskazówki na przyszłość:

  • Ograniczone zaufanie do osób poznanych w sieci – nie podawaj danych, nie klikaj w linki od nieznajomych. 
  • Instaluj aplikacje tylko z oficjalnych sklepów.
  • Aktualizuj system operacyjny i aplikacje regularnie.

Zobacz także