Ułatwienia dostępu

Sfinansowano ze środków Funduszu Edukacji Finansowej, którego dysponentem jest Minister Finansów i Gospodarki. Realizatorem Kampanii jest Fundacja Think!

Wystaw opinię i zgarnij kasę

Obietnica łatwego zarobku? Uważaj – to może być pułapka! Boleśnie przekonał się o tym Konrad, który w wyniku oszustwa stracił 1300 zł. Poznaj jego historię i sprawdź, jak chronić się przed cyberoszustami.

Konrad był świeżo upieczonym absolwentem uczelni wyższej. Pracował jako freelancer, zajmując się równocześnie kilkoma zleceniami. Lubił taki tryb działania, chociaż często marzył o większej stabilności i pracy w zespole fajnych ludzi, którzy nadawaliby na tych samych falach. Pewnie dlatego dał się podpuścić oszustom, którzy doskonale wpasowali się w jego potrzeby. Wszystko zaczęło się od konwersacji na znanym komunikatorze.

Nowy kontakt: Cześć, z tej strony Miłosz. Reprezentuję platformę sprzedażową Sportoowcy. Dopiero się rozkręcamy, ale wkrótce chcemy wejść na rynek z nową linią ekstra produktów. Kontaktuję się z Tobą, bo widziałem Twój profil na L. Zdaje się, że interesujesz się marketingiem. Szukamy osób właśnie takich jak Ty – które mają smykałkę do sprzedaży, są samodzielne w działaniu i chcą zarobić konkretną kasę. Daj znać, jeśli chcesz poznać szczegóły. 

Konrad: Hej, dzięki, że piszesz. Na czym polegałaby ta praca?

Miłosz Spoortowcy: Prosta sprawa. Potrzebujemy popracować nad widocznością naszej platformy. Nic nie pomoże lepiej niż komentarze zadowolonych użytkowników. To byłaby Twoja rola. 

Konrad: Miałbym dodawać fejkowe komentarze?

Miłosz Spoortowcy: Wiem, słabo to brzmi. Ale wyczerpaliśmy już limit znajomych, którzy mogli nam pomóc. Nasza platforma jest świetna. Mamy konkurencyjne ceny, sprawdzone produkty i fajnych ludzi na pokładzie. Czeka nas jeszcze trochę roboty, ale niedługo się rozkręcimy. To jak, dołączysz do nas?

Konrad: Pomyślę, okej?

Miłosz Spoortowcy: Pewnie. Wiesz co? Jeśli chcesz, możemy umówić się na jedno zlecenie. Płacimy od ręki, mogę zrobić Ci przelew na telefon. Dodaj trzy opinie pod produktami – max 300 znaków. Wynagrodzenie to 300 zł.

Konrad: Stówka za jedną opinię?? Serio dajecie tyle kasy za coś takiego?

Miłosz Spoortowcy: Tak! Musimy konkretnie zainwestować, by to się udało.

Konrad: No dobra. Prześlij link.

Konrad wszedł na podesłaną stronę. Był to zwykły sklep internetowy oferujący produkty dla sportowców. Obok każdego produktu widoczna była “ocena użytkowników”. Po wejściu na konkretną podstronę można było także przeczytać opinie – niektóre ograniczały się do jednego słowa (“super”), niektóre z kolei stanowiły bardziej szczegółowy opis. 

No dobra, pomyślał Konrad i zaczął stukać w klawiaturę. Napisanie trzech komentarzy zajęło mu kilka minut, tym bardziej, że nie musiał przejmować się literówkami i przecinkami. W sieci normalne było “nieuważne” pisanie, stosowanie skrótów i popełnianie błędów. Dodał wpisy, zrobił zrzuty ekranu i wysłał je Miłoszowi, który odpisał niemal od razu: “Wow, ale ekspres! Dzięki! Podaj numer telefonu, zrobię ci przelew”.

Po chwili na ekranie smartfona Konrada wyświetliło się powiadomienie o wpływie na konto. Na rachunku pojawiło się obiecane 300 zł. Podziękował i dał znać Miłoszowi, że gdyby miał jeszcze jakieś zlecenia, może się odzywać. 

Miłosz wrócił po kilku dniach.

Miłosz Spoortowcy: Hej, słuchaj, jest sprawa. Masz chwilę?

Konrad: Cześć, co tam?

Miłosz Spoortowcy: Mówiłem ci ostatnio o nowej linii produktów, pamiętasz?

Konrad: No?

Miłosz Spoortowcy: Wygląda na to, że nawiążemy współpracę z dużą siecią siłowni. Chcą mieć wyłączność na nasze koktajle proteinowe. 

Konrad: Wow, czyli interes się kręci! Super. 

Miłosz Spoortowcy: Taaaak. Chcemy wciągnąć cię do teamu. Zainteresowany?

Konrady był bardzo zainteresowany. Projekt coraz bardziej mu się podobał, a informacja o wynagrodzeniu i systemie premii zachęciła go jeszcze bardziej. Zgodził się.

Jeszcze tego samego dnia Miłosz poprosił go o szybką przysługę. Robili właśnie symulację sprzedaży i realizacji większych zamówień. Konrad został poproszony o złożenie większego zamówienia na stronie.

Miłosz Spoortowcy: Wrzuć do koszyka dwa zestawy koktajli i wskaż, jakie chcesz warianty smakowe. Ostatnio tu coś nie działało. 

Konrad: Okej, mam. Chyba jest okej. Nie wyskakują żadne błędy. 

Miłosz Spoortowcy: Wiesz co… bo to się pojawia przy płatności… Sorry, że o to proszę, głupio mi. Możesz zapłacić za to zamówienie? Jak tylko upewnimy się, że wszystko gra, zlecimy zwrot. 

Konrad wahał się tylko przez chwilę. Perspektywa nowej, angażującej pracy była tak zachęcająca, że zdusił wątpliwości i zrobił przelew natychmiastowy.

Już wkrótce miał się przekonać, że cała akcja była oszustwem, w wyniku którego stracił ponad 1300 zł.

Jak rozpoznać oszustwo na łatwy zarobek?

  • Oszuści kuszą szybkim i pewnym zarobkiem w zamian za proste zadania np. wystawianie opinii. Zdarza się też, że zlecają transfer pieniędzy, za który obiecują prowizję. 
  • Komunikują się na komunikatorach i portalach social mediów, dostosowując styl komunikatów do swojej ofiary – jej wieku, miejsca zamieszkania, sytuacji zawodowej. Często nie muszą szukać tych informacji – znajdują je na publicznych profilach.
  • Cierpliwie budują zaufanie – znajomość może trwać miesiącami. 
  • Wypłacają pieniądze, by uśpić czujność – dzięki temu sprawiają wrażenie wiarygodnych. Najczęściej jest to relatywnie niewielka kwota, która zwraca im się, gdy ofiara połknie haczyk.
  • Omijają prawo – nie proponują umowy, a jeśli o nią pytasz, zapewniają, że wkrótce ją dostaniesz. Mogą też przekonywać Cię do zaoszczędzenia na rezygnacji z formalności.

Nie daj się oszustom: 

  • Zwracaj uwagę na to, co udostępniasz w social mediach.
  • Zachowaj czujność, gdy poznajesz kogoś w sieci. Nie podawaj żadnych danych i nie przelewaj pieniędzy. 
  • Nie wierz w oferty łatwego zarobku i “okazje życia”.
  • Poszukaj informacji o firmie (dane rejestrowe, adres, mail, telefon).
  • Nie przyjmuj zleceń bez domknięcia formalności.
  • Nie przelewaj pieniędzy “na chwilę”. Nie zgadzaj się też na przekazywanie pieniędzy z konta na konto – w ten sposób oszuści piorą brudne pieniądze. 

Opisz podejrzaną sytuację na incydent.cert.pl. Kradzież lub wyłudzenie danych zgłoś na policję.

Zobacz także